
2009-10-29

Karaluchy, myszy i plamy krwi – wszystko to można było znaleźć na zapleczu jednego z najczęściej odwiedzanych barów fast food na Wyspach. To wyniki kontroli stanu sanitarnego KFC przy Leicester Square.
Inspektorzy stwierdzili, że ściany lokalu pokrywała pleśń, a pracownicy używali brudnych ścierek do wycierania blatów, na których przygotowuje się jedzenie. Dochodzi do tego wszechobecny kurzy i muchy latające po całej kuchni. Kontrolerzy odkryli, że papier do pakowania jedzenie był przechowywany na podłodze, a majonezu nie trzymano w lodówkach.
Ze wszystkich tych zaniedbań KFC będzie się teraz musiało tłumaczyć przed sądem. Inspekcja została przeprowadzona rok temu. Jak zapewniają szefowie sieci, dziś lokalowi przy Leicester Square nie można nic zarzucić.
» powrót

| Byle do Rana Najlepsza Muzyka na Noc |






pozostałe sondy




