
2009-11-26

Ceny minimalne na piwo, czy wino – to pomysł szkockiego rządu na walkę z alkoholizmem. Ale ma on małe szanse na wejście w życie.
Wyższe ceny miałyby zniechęcać ludzi do sięgania po butelkę. Rządząca Szkocka Partia Narodowa chce też, by alkohol można było kupować od 21 lat, a nie jak dotychczas, od 18.
Zakazane miałyby być też promocje wysokoprocentowych napojów. Ale opozycja jest sceptyczna, a bez jej poparcia ustawa wyląduje w koszu.
Torysi ostrzegają, że podniesienie cen na wszystkie trunki za jednym zamachem będzie niedobre dla gospodarki, a poza tym uderzy w tych, którzy z alkoholem nie mają problemów. W zamian konserwatyści proponują, by droższe były tylko niektóre napoje, takie jak drinki w butelkach, czy mocniejszy cydr. Laburzyści dodają, że nowe regulacje mogłyby być niezgodne z prawem unijnym.
Szkocki rząd ocenia, że rozwiązywanie problemów alkoholowych kosztuje go ponad 2 miliardy funtów rocznie.
» powrót

| Byle do Rana Najlepsza Muzyka na Noc |






pozostałe sondy




