
2009-12-01

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś – wygraliby Torysi. Ale ich przewaga byłaby zbyt mała, by rządzić samodzielnie.
Poparcie dla konserwatystów spadło o 3 procent – obecnie wynosi 37 procent. Partia pracy może liczyć na 27 procent głosów. Z tyłu jest jeszcze Liberal Party, na którą głosowałby co piąty wyborca.
To oznacza, że w nowym rozdaniu Torysi nie dysponowaliby wystarczającą większością, by utworzyć samodzielny rząd. Musieliby szukać koalicjanta, albo utworzyć gabinet mniejszościowy. W Polsce, czy w Niemczech taka sytuacja to nic nowego, ale na Wyspach ma miejsce nieczęsto. Większościowy system wyborczy w okręgach jednomandatowych sprzyja bowiem wyraźnym zwycięstwom jednej partii i stabilnym rządom.Gdyby wybory odbyły się dziś – do samodzielnego rządzenia krajem Partii Camerona zabrakłoby sześciu miejsc w parlamencie.
Premier Gordon Brown wciąż jeszcze nie ogłosił daty wyborów. Zwyczaj konstytucyjny mówi jednak, że muszą się one odbyć najpóźniej w maju przyszłego roku.
» powrót







