
2009-12-28

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown i szef brytyjskiej dyplomacji oficjalni poprosili Pekin o odroczenie wyroku, a do działań na rzecz cierpiącego na psychozę maniakalno-depresyjną 53-latka włączyły się też UE i ONZ. Jednak, jak pisze dziennik "Polska", próżno szukać jakiegoś apelu polskich władz.
Akmal Shaikh był mężem Polki, z którą ma dwoje dzieci. Jednak małżeństwo to rozpadło się m.in. przez chorobę Brytyjczyka. Po rozpadzie związku, pozostający w Polsce Akmal był przez jakiś czas bezdomny i wpadł w tarapaty finansowe.
Miał problemy w lubelską policją - zatrzymywano go m.in,. za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu czy groźbę przeprowadzenia zamachu terrorystycznego.
Brytyjczykiem zainteresowała się mafia narkotykowa, która przekonała go, że w Chinach może zostać gwiazdą muzyki pop. Wreszcie Akmala Shaikha wysłała samolotem do Państwa Środka z 4 kg heroiny. Tam został schwytany i w 2008 roku skazany na śmierć. Wyrok ma być wykonany we wczesnych godzinach czasu polskiego we wtorek.
Wciąż nie wiadomo, czy w ostatniej chwili władze w Pekinie nie zatrzymają egzekucji. Jeszcze w niedzielę Shaikh był jedynym, który nie wiedział, że umrze. Władze chińskie miały go bowiem poinformować o egzekucji dopiero na 24 godziny przez wykonaniem wyroku.
(tvn24.pl)
» powrót







